Konflikt jako sygnał rozwoju, nie zagrożenia


W psychoterapii Gestalt konflikt nie jest traktowany jako problem do usunięcia, tylko jako naturalny efekt kontaktu między dwiema różnymi osobami. Tam, gdzie są dwie różne perspektywy, prędzej czy później pojawi się tarcie. To nie oznacza, że coś jest zepsute — oznacza, że dwoje ludzi naprawdę się ze sobą zetknęło.

W zespołach często dzieje się odwrotnie: konflikt jest traktowany jak awaria, którą trzeba jak najszybciej wyciszyć. Ktoś zgłasza wątpliwość — pada szybkie „dobra, dobra, jedziemy dalej”. Dwie osoby się nie zgadzają — lider wchodzi między nie i „rozstrzyga”, zamiast dać im dokończyć rozmowę.

Efekt: konflikt nie znika. Przechodzi pod powierzchnię. Zamienia się w niechęć, plotki, ciche dni, spadek zaangażowania — czyli w coś dużo trudniejszego do naprawienia niż otwarta różnica zdań.

Unikanie konfliktu ma swoją cenę, tylko rozłożoną w czasie i mniej widoczną niż sam konflikt.

Co więc zrobić inaczej? Kilka konkretnych rzeczy:

Kiedy pojawia się różnica zdań, zapytaj obie strony, co jest dla nich ważne w tej sprawie — zanim ktokolwiek zacznie szukać kompromisu.

Nie spiesz się z rozstrzygnięciem. Czasem konflikt potrzebuje czasu, żeby obie strony poczuły się usłyszane, zanim będą gotowe słuchać się nawzajem.

Zauważ różnicę między konfliktem o sprawę a konfliktem o relację — to wymaga zupełnie innego podejścia.

Konflikt, który dostaje przestrzeń, żeby się wybrzmieć, często kończy się lepszym rozwiązaniem niż to, które ktokolwiek miał na początku.

Dodaj komentarz